czwartek, 7 stycznia 2010

z przewagą zieleni

dla kochanej bratniej duszy :*

notesidło :)
Pierwszą samotna noc w nowym domu mam za sobą, towarzyszyła mi tylko "Ania z zielonego wzgórza" tiaaaa odpływam przy niej, pożyczyłam wszystkie jej dalsze częsci :) bo chyba nawet nie wspominałam że czytam, okropnie dużo czytam, chyba w życiu tak nie czytałam hahaha

buzioł, miłego czwartku

7 komentarzy:

Barbara pisze...

Skoro "Ania..." tak dobrze Cię nastraja i tworzysz takie piekne notesidła to czytaj dalej,czytaj :D a jak już wszystko przeczytasz to ja ci chętnie pożyczę inne książki,tylko twórz tak dalej :)

Katharinka84 pisze...

Świetne notesidło!!!
Fantastyczny odcień zieleni (kocham ;) )
A ja "Ani..." nie czytałam... wiem, wstyd się przyznać... ;) może kiedyś :)

Drycha pisze...

heheh pamiętam jak kiedyś w niedziele wszystkie części sfilmowanej ani leciały w formie serialu :)

elfik pisze...

bylam kiedys zafascynowana Kaminskim, tak sie teraz zastanawiam dlaczego...Hmmm, moze ta czupryna.
No ale co sie dziwic Pana Wolodyjowskiego tez kochalam..jestem usprawiedliwiona, wybitny aktor byl..........A Ty kochana mozesz sobie przy czytadle wymayslac na wszystkie sposoby................Zobacz jaki Ci wyszedl notes cudniasty.Buziole kochana.

Agata pisze...

Bardzo mi się podoba, szczególnie te motylki!
"Ani z Zielonego Wzgórza" nie lubię, ale najważniejsze, żeby czytać, cokolwiek ;)

Wisani pisze...

Owmordeczkę jaki śliczny :)

malwina pisze...

LOVAM <3 I wystawiam tyłek na skopanie....