piątek, 28 sierpnia 2009

Co nowego?

Pakowanie, sprzatanie i pożegnania :)
Teraz spedzilismy cudne dni z rodzinką Wiariatunciową ahahhaha , każdy z nas dostał piękny prezent, co by o rodzince pamietać, - dziękować moooooooooooooooooooooocno, teraz kawa smakuje lepiej :* oczywiscie nie obyło sie bez WIzruszeń. Ale odbiłysmy to sobie malujac męskiej częsci paznokcie na czerwono - było nie spać panowie hahaha
Pocieszam się, że czas szybko zleci i juz niebawem bedziemy moczyć syry nad Wiodospadem hahaha :*
W weekend kolejne pożegnanie z siorką, mamy w planach zrobic cos szalonego hahaha ciekawe co moze być bardziej szalone od wyjazdy na Islandię hahaha
W kolejny weekend na liscie rodzina i dziupalki, oj bedzie płaczu a płaczu, paszporty musze gdzieś pochować, bo pomysły dziwne niektórym chodzą po głowie żeby je gwizdnąć :D

I to tyle, o scrapowaniu na razie nie myślę, najgorzej jak przeglądam blogi i się zachwycam, wtedy ciężko sie powstrzymać przed scrapowaniem :/

BONUSOWO ZAPROSZENIE
Jeśli ktoś jeszcze nie wie to polecam WYPRZEDAŻ zapraszam KLIK
Wszystkie ceny sa hurtowe, super okazja na bozbycie się zbednych monet w portfelu haha
Ściskam serdecznie wszystkich odwiedzających i dziękuje z całego serducha za wsparcie :*

edit
Asia rozdaje cukiereczki
Mój nowy email: jolaswiercz@gmail.com

niedziela, 23 sierpnia 2009

Scrapbookingowa wyprzedaż

piątek, 21 sierpnia 2009

Iceland

o nie to jeszcze nie album :)
W nocy przed wyjazdem na szybcika zrobiłam zapiśnik, byłam pewna, że znajdzie sie tam opis z każdego dnia... byłam.... ponieważ oczywiście zapisane zostały chyba tylko pierwsze 4 dni hyhhyyh
Teraz przeznaczę go na naukę Islandzkiego... Wasze kciuki pomogły :)

Przed wyjazdem planujemy zrobić spotkanie scraperek, info niebawem i oczywiście na pytanie co ze zlotem? - odpowiadam, że nic się nie zmieni, będą odbywały się każdego roku w czerwcu :)



Bonusowo dokładam zdjecia z lodowca, który pewnie za kilka dni pojawi się w innej oprawie fotograficznej hahaha




I jeszcze baaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo dziękuje Wszystkim za wpis do albumu wędrującego, dzis przyszedł, ale pojeciał dalej :)
Dzieki temu bedę miała Wasze buziale przy sobie :*
Miłego weekendo :*

wtorek, 18 sierpnia 2009

!!! PROMOCJA !!!

FotoScrap

ZAPRASZAMY WSZYSTKICH NA PROMOCYJNE CENY PAPIERÓW
Najniższe ceny na rynku !!!
Czas promocji ograniczony

ZAPRASZAMY

I kolejne zdjęcia z bardzo malowniczego miejsca
Piękne połączenie wszystkich odcieni niebieskości :)










Z dedykacją dla niebiesko - lubnych :)))
cieplutko pozdrawiam i dziękuje za kciukaski, szczególnie Wam dziewczyny za trzymacie i wspieranie nas w tej decyzji :*

poniedziałek, 17 sierpnia 2009

Wodospady

Wróciłam :)
Z dwóch tygodni zrobiło się 3 hihiih i tak było ciężko wyjechać :)
Lot mieliśmy opóźniony o 10 godzin, masakra :/
Było cudownie, widoki nieziemskie, aż ciężko uwierzyć, że to nie był sen, kultura ludzi mnie urzekła, ich serdeczność biła po oczach - wszystko dosłownie wszystko mnie zachwycało.
Spacery z pieskiem po brzegu oceanu, prawie codziennie chodziliśmy na basen (otwarty przy 10 stopniach, ale za to woda plus 35 hihihih) non stop wycieczki i za każdym razem wydawało się, że nic piękniejszego nie jestem w stanie zobaczyć, a tu niespodzianka :) nie da się tego opisać, zdjęcia nie oddają klimatu.
Zniesmaczona jestem tylko jednym faktem, pokonywałam góry, pływałam, biegałam a przytyłam 2 kilo, nie wiem jak to zrobiłam :D
Z Agata nawet rozpoczełyśmy proces odchudzania, ale chyba marnie nam poszło :D
Co jest dla mnie najważniejsze to dzień w dzień miałam walkę z moim lękiem wysokości, często czułam serce w gardle, ale jak inaczej opisać drogę którą jechaliśmy i z obu stron widziałam ogromna przepaść? dodam jeszcze, że droga usypana bez zabezpieczeń :D
Drugim moim sukcesem był lot samolotem i do tego wstyd się przyznać ale pokochałam hahahah owszem strach jest, zwłaszcza jak na podróż mąż kupuje gazetę a w niej artykuł o rozbitych samolotach , ale wszystko inne cudne - widoki, turbulencje, startowanie, lądowanie....
Jednym słowem najpiękniejsze chwile w naszym życiu :)
Kacperek nie mniej zachwycony :)
Jeszcze tam wrócimy - to jest pewnie :D

A na poniższych zdjęciach dwa wodospady, bardzo urzekające.
Pierwszy powalał faktem, ponieważ można było go obejrzeć z każdej strony, przejście za wodospadem - bezcenne





Drógi mega szeroki, nie dało sie podejść blisko, siła woda była tak ogromna, że nas pomoczyła hihihhi, a dzięki pieknej pogodzie mogliśmy doświadczyć kolejnego cudu jakim jest tęcza :)


Moja kochaniutka Agattella, znamy się od kilku dobrych lat, bardzo ale to bardzo się teraz do siebie przywiazałyśmy. Od kilku lat rodzinka przyjeżdzała do nas, teraz mogliśmy przyjechać my do nich - bez porównania hahahah


I tu nasi przyjaciele, dzięki którym nauczyłam sie grać w 3/5/8 hahah
Męskie sprawy, czyli jak się puszcza kaczki ;)
Kolejne zdjęcia pewnie jutro, zostało ich jeszcze pare ;)
Póki co nadrabiam zaległości, trochę ich się nazbierało ;)
A was prosze o trzymacie kciuków :)

czwartek, 13 sierpnia 2009

Iceland :)

co jak co , ale pogoda nam sprzyjała :)










środa, 12 sierpnia 2009

Iceland ciag dalszy

atak bezdechu z obu stron, w piersiach , ponieważ tak pięknie w nosie ponieważ tak cuchnęło jajami hahahahhahah















dziękuje za komentarze :*
pozdrawiam cieplutko :)))