niedziela, 30 marca 2008

Wenecja i Werona

taka wycieczkę miał mój mąż, oczywiście chwale się niektórymi pamiątkami jakie wywiózł :)Bryloczek mnie najbardziej zachwycił i już ma swoje miejsce na torbie :)A tu zajawka czegoś, czego co usiłuję od paru dni skończyć :)
I wszystko by było pięknie, żeby nie fakt, że mały i duży sie pochorowali :(
Czyli siostra przełożona wkracza do akcji i sie musi zając chorowitkami, a taka piękna pogoda buu

16 komentarzy:

Agnieszka - Anna pisze...

oj a ja myślałam że wyciągniemy Was na spacer :(
szybciutko wracać do zdrowia

Filka pisze...

Ja tam na spacer moge iść :P

babsko pisze...

breloczek cudny! zdrówka dużo {buziole}

Eliza pisze...

pozdrowionka

Anonimowy pisze...

Śliczności...
dużo zdrówka dla chłopaków od gajosków!!

finnabair pisze...

no to chłopaki stawać na nogi - a pamiątki śliczne :)

Tina pisze...

No pamiątki świetne, tylko na pstryczku Jola pisałaś że Jacek do Wiednia leci a nie do Wenecji, może Ty masz dwóch Jacków. :)

Filka pisze...

chłopaki chorują...
Tina a Tobie sie nie pokiełbasiło coś ?

Jaszmurka pisze...

Łaaaał

fajowo :) Wenecja... może kiedyś.. może {kręcę loka na swych kudłach}


Breloczek czadowy :)

Już zarazę z domu przepędziłaś? :P

***EvA*** pisze...

Jolciu pamiatki cudne...i mnie sie marzy taka wycieczka do Włoch... i przesyłam mnóstwo zdrowych fluidków aby Twoi faceci szybciutko do zdrowia wrocili ;d;d pozdrawiam Eva

Tina pisze...

A to sobie zajrzyj i zobacz, aż normalnie przeszukałam Twoje wpisy żeby się upewnić. :)

Dominika pisze...

cudny breloczek ;-)
zdrówka chłopakom zyczę

Nela5

WIsani pisze...

Przecudne pamiątki, breloczka zazdraszczam najbardziej :) Mam nadzieje, że chłopaki już zdrowe jak ryby :)

gizmo pisze...

Moi też chorzy byli ostatnio - wszyscy trzej :/

zdróweczka!

A i mnie breloczek przypadł do gustu :D Przeładny :)

Fryne pisze...

breloczek, mrrrrrrrrrr... sama bym chętnie pojechała kupić takowy :)

lady-of-shalott pisze...

Aż mnie złapał za serce ten breloczek, który dostałas od meża. Dobrych pare lat temu jak byłam w wenecji to przywiozłam sobie bardzo podobny i byłam do niego strasznie przywiązana. A potem ukradli mi torebke razem z kluczami, do których był przytwierdzony. I tak naprawdę wszystkie inne rzeczy z torebki nie były dla mnie tak ważne. Dobrze, że jak widac jeszcze robią takie breloczki, to nic tylko zaplanować sobie jakiś wakacyjny wypad w tamte rejony i kupić drugi:) POzdrowionka:)