piątek, 7 marzec 2008

Małe szczęscia, drobne przyjemności

taki ma tytuł albumiku wędrującego u Coffe_bean. Bardzo fajny temat i tu zacytuję ... "Amelia celebrowała w życiu małe przyjemności, lubiła znajdować szczegóły, których inni nigdy nie widzą"
Ja taka przyjemność czuję przy dotykaniu spustu migawki, sam jej dotyk i naciśnięcie sprawia mi wiele radości, przyjemności takie muśnięcie skrzydłem motyla w pogodny dzień :)I jeszcze kolejne kuchenniki jeden dla Babci której nawet nie znam hahahaha ale ma napisać list to warto ;) a drugi... no chyba nie ciężko sie domyśleć dla kogo :)

25 Comments:

WIsani said...

O w mordeczkę jakie miniaturowe łychy zajebiaszcze. Jeśli o mnie chodzi to ciężko się domyśleć który kuchennik dla kogo hehehehehhe.
A migawkę to naciskasz w lustrzance cyfrowej ?? Moje marzenie to Canon EOS już nie mówię, że 400D ale chociaż 350D. Oczywiście nie mam pojęcia o fotografowaniu he, he jadę na zwykłej cyfrówce i się łudzę, że mam dobre oko hehehehhehe.

Filka said...

e tam każdy ma dobre oko :)
Ja w chwili obecnej mam Nikona D80 i chyba na nim już przystanę kocham go niemiłosiernie :D dokupuje tylko obiektywy i takie tam gadżety co by mu nie było smutno ;)
A tak to sporo spustów przeszło przez moje koślawe palce i każdy spust daje mi tyle samo satysfakcji (zawstydzona) zboczona jestem na punkcie fotografii od kilku lat ;)))

WIsani said...

Świat pełen jest zboczeńców brehehehehehhehehe. A tak poważnie fajną masz pasję i to nie jedyną :) (Przyznam Ci się, że moja cyfrówka nawet nie jest moja tylko syna ...)

Filka said...

no ja tych zboczeń mam kilka hahaha
Wisani jak nic musisz sobie kupić taka własną lustrzaneczkę ;))))
Buźka

WIsani said...

Z drugiej strony skoro syna to prawie jak moja hehehhehehe. Oj dorwę kiedyś Canona w swoje łapki, dorwę ... i nie wypuszczę ;)

Anonimowy said...

Moja droga, nie rozumiem czemu zaczerpujesz z Amelii, bo coś tam coś tam, natomiast uważam, że to brązowe pudełko na listy z tym brązowym kuchennym czymś powinnaś niezwłocznie wysłać do UHK bo jej się to nalezy jak psu buda, że tak powiem. Tak mówi kodeks scraperki, wiem bo czytałam. Wiem, że nie pisany, ale ja go czytałam w wyobraźni i tam jest specjany paragraf na ten temat.
hyhyhyhy

UHK Gallery said...

Ekhmmmmm nie to, żebym była zazdrosna, ale własnie doczytałam i chciałam zapytać a co tu się wyprawie hę??????

Filka said...

Drogi anonimie (tym razem znajomy)
Amelia nie ja sie tu sugerowałam hehehehe zacytowałam Coffe i pewnie Ci wsadzi w oko palec hahaha
Kodeksu nie znam i stąd pewnie moje błędy heheheheeh sołry :(
Kuchennik dla Finn parchatej a pudełko dla Babska ale ze wcale nie wymuszasz, no wcale to Ci poślę może !!!!! jak mi się emocje trochę uspokoją bo dałaś czadu Maryla!!!!

UHK Gallery said...

No nie wiem jak ja bede wyglądała z palcem w oku a drugim w eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee

Anonimowy said...

a tamten anonim też chyba znany, tzn. można się domyśleć :)

UHK Gallery said...

a to to juz nie byłam ja i z lekka zgłupłam ...

Filka said...

ja tez juz głupieje hehehe ale za to jak ciekawie sie robi w zyciu ;))))

nowalinka said...

No ja bym nie zgadła co dla kogo...ale fakt, że ładne i takie "Filkowe" :)

A wpis tez mi sie podoba, jest taki czysty i zaskakujący z tym obiektywem i upolowanym obiektem ;)...

ciekawe jest dla mnie to, co dla kogoś może być małą przyjemnością...chyba muszę podumać nad swoimi drobnymi faworkami :)

jasminowasia said...

Amelią zaleciało- fantastycznie, bo uwielbiam... W anonimach normalnie jestem cienka, jak je rozpoznajecie???? Piękne Filka, jak zawsze, padam!

Filka said...

nie no tu anonimem była Uhata a tam (niby nikt nie wie i sie nie domyśla hehe)
Nowalinka ja najpierw miałam zrobić wpis o wkładaniu klucza w zamek hahahaha ale nie mam takiego zdjęcia :P

LAZY-TROUT said...

Thanks for visiting!

Gorgeous work!!!! I love the little kitchen utensils you have used they are so cute and the album - that is a great photo of the spider and i love how you have framed it.

Filka said...

Lazy-trout thanks for nice comment :)

qlkowa said...

Filka, ale śliczności!!!!
Dla mnie tą "drobną przyjemnością" było obejrzenie tych pracek!

pasiakowa said...

Uojejkuu.. jakie tu fajne rzeczy u Ciebie :)
Kuchenniki na medal, wpis bardzo pozytywny, ale pudełko na listy mnie rozłożyło na łopatki :D Szalenei mi się podoba :)

Aaaa.. będę wredna i powiem: wypatruj listonosza ;P sesese ;)

Anonimowy said...

wchodze ogladam i jakos mi sie dziwnie robi.... normalnie słabo sie poczułam jak bym zemdleć miała. Ciekawe czy to ot tak , czy to od Twoich prac.
bozesz jak to UHkate sie dopomina bezczelnie o swoje. Choc w sumie ma racje

Z tego co wiem w tej chwili okna myje, napewno beda miałay smugi.
hehehehe

pozdrawiam ciepło ja ciotka gaciowa

Jaszmurka said...

Aaaajajajajajjj ja wiem dlaczego w tym drobnych przyjemnościach masz literkę "M" ahahaha
na na na na

;P

A kuchennik lodówkownik przepiękny! Mój mój! Dla mojej babci!!

joł joł

dziękujęęęę

Jaszmurka said...

jeeeny, to jeszcze raz ja :D

Wspominałam już, że ten w brązach lodówkownik to mój? hehe

mój :P mówię, że mój

hahahaha


lowe

finnabair said...

a ten zielony to mój!! mój!!!
MÓJ!!!!!
seseseesseeseseeseeseeeee
:* lowe lowe ciotka ;*

asia wu said...

Świetny wpis, cieszę się, że temat się spodobał - jak zobaczyłam Twojego parchatka to miałam już zmieniać, ale już zostało jak jest ;) Zapiśniki rewelacja, skąd masz te mini łychy?

PS. Palców w oko wsadzać nie będę ;)

Filka said...

Ewa ja jestem przekonana że będzie taka okazja ;)

Ciotka Gaciowa ni chu chu nie wiem kim jesteś hahahha, serio :D

Siostry Love!!!!!!!!

Asia ciesze sie że podoba sie wpis :)
łychy z Tiimari, a palca to by Ula nawet chciała poczuć w uchu hahaha