sobota, 24 września 2011

popitalać po piasku

no kto tego nie lubi?
kto nie lubi odczuwac przyjemności jak delikatne drobinki piasku przelatuja miedzy naszymi palcami :)))
JA KOCHAM zwłaszcza piasek islandzki, jest czarny i ma nieziemska konsystencję - bardzo, ale to bardzo delikatny i jako ciekawostkę napiszę iż pisaek nie brudzi, można wytarzać się w czarnym pisaku, później go strzepać i nie ma śladu :)
Nie muszę chyba pisac jak dzieci go uwielbiają, skoro stara baba tak się nim jara :D
Na zdjęciu nikt inny jak Kacper, jak tylko wchodzi na plażę od razu zdejmuje buty i biega, bez względu na pogodę, ale co sie dziwić skoro dzieciaki wchodzą do lodowatego oceanu to co im bedzie przeszkadzał mokry i zimny piasek :)
Ramka do kompletu, starałam sie zrobić podobną... średnio wyszlo hehepozdrawiam weekendowo, mam nadzieje że u Was ciepło... nas słońce porozpieszczało przed caly tydzień... ale chyba zabrakło mu baterii na weekend :/

wtorek, 20 września 2011

auto

Wyzwanie na ScrapCafe
zapraszamy wszystkich do zabawy :))))
pozdrowionka :)))

piątek, 16 września 2011

do pary

kolejna płyto-ramka :)



milego weekendu :)

wtorek, 13 września 2011

płyta winylowa

słuchać jej nie będę, raz, że przeboje islandzkie, a dwa, że nie ma na czym ;)))
Za to doskonale sprawdziła się jako baza pod scrapa do Kacperkowego pokoiku, co prawda nie wiem za bardzo jak ją przymocować do ściany, ale pewnie coś się wymyśli ;)
Na zdjęciu nikt inny jak Kacperucho w roli boxera :)
oprawa bardzo mu się podoba........
"Mamusiu to jest piękne, bedę miał super pamiątkę po Tobie......"

khem khem
nic mi nie wiadomo żebym się wybierała gdzieś.. :/

Buźka i spadam do garów :/

niedziela, 11 września 2011

Mała metamorfoza

dorwałam starą kartkę... jakaś taka łysowata była :)
Pozdrawiam:)

sobota, 3 września 2011

Trybi oj trybi

dosyć zabawna historia ...
z poniższym oto panem poznaliśmy się w pracy, trybiło od początku... ale to w końcu praca, więc nie pokazywaliśmy tego za specjalnie, że mamy się ku sobie, trwało to kilka miesięcy zanim odważyliśmy sę w końcu przyznać koleżance z pracy oraz szefostwu do naszego khem khem związku, nie powiem bo obawialiśmy się reakcji... która była śmieszna, my się produkowaliśmy tratatata a w odpowiedzi dostaliśmy "przecież każdy o tym wie, że miedzy Wami trybi, od dawna to widać i nie musicie się ukrywać" na końcu wszyscy wylądowali u nas na weselu i żyją szczęśliwie hehe
na zdjęciu oczywiście my.... minus 10 lat :O


pozdro weekendowo

piątek, 2 września 2011

zawieszka

jeszcze jedna mi sie zapodziała :)