Weekend był zaplanowany zupełnie inaczej, ale wyszło jak wyszło, równie cudnie :)
Nawiedziła nas Wi z familią i tak sobie rozłożyłyśmy towarzystwo, że Aga z Mamami, a ja z Wi :D
Za tydzień jedziemy nawiedzić Uhakową do Szczecina...
(boje się) za to Aga z Finn idą na koncert
(wredne małpiszony hahaha) W niedzielę wyruszyłyśmy obie na pokaz scrapbookingu w Reducie
na zdjęciu mooocno pracująca Wi :D

Po pokazie małe zakupy w tym plastelina (bo nie stwardniała hahah)
i cudne zwierzaki które wyszły spod łapek Kajki :O ŻABA WYMIATA !!!
Wszystkie sa moje i tylko moje nanana

Dziś wstałam bez głosu, chora jestem na maxa :( od piątku coś mnie brało i brało, aż dopadło, Kacperka też :((((
Buziale i miłego poczatku tygodnia Wszystkim zyczę :*